" MAURETANIA, CZYLI MUCHY GROŹNIEJSZE OD AL-KAIDY"

            23 października 2019r. w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki odbyło się kolejne spotkanie z podróżnikiem Leszkiem Szczasnym z cyklu "ŚWIAT NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI".

           Leszek Szczasny pochodzi z Raciborza. Jest absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie - ukończył na nim politologię i filozofię, z której uzyskał tytuł doktorski. Prowadzi wykłady i zajęcia okołofilozoficzne, prezentuje swoje instalacje artystyczne, czasem pisze wiersze. Przede wszystkim Szczasny jest jednak wielkim pasjonatem turystyki - niezależnym globtroterem, a jednocześnie artystą-fotografem, dokumentujący na zdjęciach wszystkie swoje podróże. Jak sam mówi, podróżuje "niskobudżetowo" - autostopem, skrzętnie omijając miejsca oblegane przez Europejczyków. Śpi pod gołym niebem, gości w domach osób, których kulturę i zwyczaje chce poznać, spożywa z nimi posiłki.

 

         Swoimi doświadczeniami, przemyśleniami i fotograficznymi efektami wypraw podróżnik podzielił się z Nami podczas dzisiejszego spotkania. Tym razem przybliżył kulturę, religię oraz obyczaje Mauretanii. Slajdowisko "MAURETANIA, CZYLI MUCHY GROŹNIEJSZE OD AL-KAIDY" jest efektem oswajania się z mało przyjaznym, pustynnym, dusznym i zmilitaryzowanym charakterem tego kraju. W cieniu toczącej się wojny z afrykańską odnogą Al-Kaidy najdłuższym pociągiem świata przemierzał szlaki, którymi podążał niegdyś rajd Paryż-Dakar. Pił przesłodzony bissap, do jedzenia podawano mu mięso wielbłąda. Podziwiał zabiegi kosmetyczne tutejszych kobiet ale nie rozumie, dlaczego tak wiele osób nosi niewygodne bubu. Oglądał wyjątkową w skali Afryki mieszankę arabsko-murzyńską tonącą w śmieciach i wszędobylskim pyle, wściekle odganiając się od much. Był w prawdziwym trzecim świecie, który nie ma wcale ochoty na zmiany. I o tym wszystkim emocjonalnie opowiedział i pokazał na zdjęciach, których wiele musiał robić z ukrycia.

 

           W drugiej części spotkania Leszek Szczasny zaprezentował swoją autorską książkę pt. "Świat na wyciągnięcie ręki" oraz chętnie odpowiadał na dociekliwe pytania młodzieży mi.in. dotyczące ekwipunku, który należy zabrać ze sobą w podróż czy znajomości języków obcych. Całość podsumował słowami "Nie trzeba mieć wypchanego portfela, by móc podróżować". Ponieważ sam dużo podróżuje naprawdę za grosze, jest żywym dowodem na to, że "chcieć to móc". Porusza, rozśmiesza, koi, prowokuje - zachęca do odkrywania świata na własną rękę.